Fot. stock.xchng
Do najpopularniejszych surowców chętnie handlowanych i omawianych w mediach finansowych należą ropa naftowa oraz miedź. Ta pierwsza kojarzona jest na GPW z takimi spółkami jak PKN Orlen, Lotos oraz Petrolinvest, choć tak do końca żadna z nich nie powinna być w żaden sposób porównywana do typowych spółek wydobywczych typu Exxon. Może tylko ze względu na dość wysokie obowiązkowe rezerwy tych dwóch pierwszych spółek kurs baryłki ropy naftowej wpływa na ich notowania, ale tak naprawdę zaliczamy je prędzej do firm rafineryjnych. Z kolei Petrolinvest póki co jest gorącą opcją na wydobycie "czarnego złota" i kupujący wierzą, że wizje roztaczane przez prezesa Gricuka i Ryszarda Krauzego spełnią się, co ich zdaniem uwiarygodnia ostatnia pożyczka z EBOiR.
Takim typowym „czystym” walorem z GPW, który możemy łatwo powiązać z surowcem jest głównie KGHM, który dość dokładnie powiela ruch samej miedzi na giełdach towarowych oraz porusza się dość podobnie do indeksu giełdy w Szanghaju. Tymczasem nieco w cieniu od dłuższego czasu znajduje się związane z rynkiem gazu PGNiG. W tym momencie za jedną akcję trzeba zapłacić 3,65 zł, czyli tyle samo co na piątkowym zamknięciu.
Trudno ocenić dalszą koniunkturę na GPW, ale warto przypomnieć sobie ostatnią wycenę wykonaną przez DI BRE dla tej spółki, czyli 4,11 zł. Co może sprzyjać PGNiG? Niskie ceny surowca na światowych rynkach oraz silny złoty. W takim środowisku marże powinny się poprawić, a pozycja praktycznie monopolisty na rynku gazu w Polsce sprawia, że konkurencji nie ma co się obawiać i jedynie państwowy regulator może nieco stopować zapędy zarządu spółki do podnoszenia taryf. Dodatkowo nieco lepsza sytuacja dłużnika jakim są Police może sprawić, że PGNiG nie będzie musiało zawiązywać rezerw na wątpliwe kredyty.
Dla preferujących inwestowanie fundamentalnie, a nie poszukujących momentum/wybicia do góry fanom analizy technicznej, liczy się zwykle zakup znacznie poniżej realnej wyceny spółki i jeśli nadeszłaby korekta prognozowana przez DIBRE do mniej więcej 2100 pkt, wpłynęłaby ona także na obniżkę notowań PGNiG. W takim wariancie warto zastanowić się nad taką inwestycją.
Do gazu można podejść też z innej strony licząc na zwyżkę ceny samego surowca i od niedawna inwestorzy mogą na GPW kupować i sprzedawać nowe certyfikaty emitowane przez Raiffeisen Bank oznaczone symbolem RCNAGAOPEN. Certyfikat naśladuje ceny notowań najbliższej serii kontraktów na gaz ziemny na giełdzie w Nowym Jorku. Animator wystawia oferty kupna i sprzedaży, a w tym momencie mamy po 5000 sztuk po obu stronach z kursami odpowiednio 17,84 zł oraz 17,94 zł.
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (6)
Skomentuj artykuł
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:40 [15.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:47 [15.03.2010]
"Jeśli chodzi o PGNiG i wniosek o podwyżkę za paliwo gazowe to mogę potwierdzić, że był to wniosek o blisko 10 proc. wzrost cen. Natomiast nie ma to nic wspólnego z wpływem na finalny całkowity rachunek odbiorcy gazu, bo ta liczba plasowałaby się się na poziomie kilkunastu procent, gdybyśmy zatwierdzili nowe taryfy" - powiedział Woszczyk.
"Na takie podwyżki się nie zgadzamy i chciałbym to jasno powiedzieć" - dodał.
Zgłoś Odpowiedz
Paweł Choiński (podstawy-inwestowania.pl)
15:13 [15.03.2010]
============================
http://podstawy-inwe(…)a.pl/
http://podatekbelki.pl/
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:25 [15.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
19:47 [15.03.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość 3
18:20 [16.03.2010]