• WIG +0,22%
  • WIG20 +0,21%
  • mWIG40 +0,52%
  • sWIG80 +0,17%
  • FW20 +0%
  • NewConnect +0,44%
  • DJI +0,12%
  • NASDAQ +0,3%
  • S&P500 +0,45%
  • NIKKEI225 +0,81%
  • FTSE +1,07%
  • DAX +0,93%
  • DJI Futures +0,03%
  • Ropa Crude +0,51%
  • Ropa Brent -0,58%
  • Złoto +0,77%
  • Srebro +2,17%
  • Miedź +0,09%

Pokaż wszystkie

Kogo boją się amerykańskie banki?

Zbigniew Papiński | Wtorek [16.03.2010, 14:00]

7 komentarzy / Skomentuj

Fot. stock.xchng
Sprawdź!

Po wielomiesięcznej pracy reprezentujący Demokratów i stan Connecticut przewodniczący senackiej komisji bankowej senator Chris Dodd przedstawił wielki projekt nowej ustawy zmieniającej regulacje dotyczące amerykańskiego systemu finansowego. Proponowane przepisy są na tyle istotne, że mogą wpłynąć także na zachowanie się rynków kapitałowych w najbliższych miesiącach i dlatego warto zapoznać się z głównymi założeniami ustawy, która przyprawia o ból głowy szefów największych amerykańskich banków inwestycyjnych. Wcześniejsza zapowiedź wprowadzenia nowych przepisów zaprezentowana przez Paula Volckera została bardzo negatywnie przyjęta przez amerykańską giełdę, która zaraz potem zeszła na tegoroczne minima.

Kliknij, aby powiększyć


Czego w takim razie boją się amerykańskie banki? Przede wszystkim ograniczenia ich możliwości  podejmowania działań spekulacyjnych na rynkach. Poza tym przestałaby obowiązywać reguła „za duży aby upaść’, czyli niepisana doktryna w myśl której małe banki nie posiadają żadnej ochrony rządowej, za to nad największymi rozciąga się niewidzialny parasol bezpieczeństwa. Na dodatek wprowadzonoby ograniczenia co do maksymalnej wielkości danej instytucji finansowej oraz regulacje rynków instrumentów pochodnych dotąd nieobjętych żadnym nadzorem. 



Gdyby tak się stało, amerykański system finansowy byłby pewnie zdrowszy, ale krótkoterminowo otrzymalibyśmy negatywny sygnał dla rynku. W końcu za trwającą już rok falą wzrostową na giełdach nie stoją krasnoludki czy indywidualni inwestorzy, lecz największe banki, które dostały tak wielkie wsparcie kapitałowe, że sporą część z tych pieniędzy wykorzystały do „pompowania” kursów akcji. Oczywiście, w dużej mierze panika była nieuzasadniona i wynikała z kryzysu płynnościowego, lecz pojawia się pytanie ile z ożywienia gospodarczego mamy w bieżących cenach akcji i co się stanie, jeśli wielkich instytucjonalnych spekulantów pozbawi się zabawek?

Wiadomo, że nie stałoby się to z dnia na dzień, lecz rynki dyskontują przyszłość i wiele zależy od zachowania się Republikanów. Już teraz oponują oni przeciw ustawie twierdząc, że dostali zbyt mało czasu na zapoznanie się z tak obszernym tekstem (ponad 1100 stron). Demokraci będą potrzebowali wsparcia także ze strony opozycji i nadal nie wiadomo czy kilku z jej przedstawicieli nie zechce wesprzeć Obamy. Bankierzy są teraz znienawidzeni jak nigdy przez nękane kryzysem społeczeństwo, a wiadomo, że politycy zawsze próbują zbierać punkty u wyborców. Teraz mają dobrą okazję do poprawienia notowań w sondażach.

Ustawa obejmie znacznie więcej obszarów i ma także zapewnić większą ochronę konsumentów czy też ograniczyć wynagrodzenia nieudolnych zarządów instytucji finansowych, ale zasadniczy bój rozgrywa się o znacznie zmniejszenie wpływów wszechpotężnych banków. Czy potulnie zgodzą się one na zmiany? Należy w to wątpić i ich silne lobby na pewno ciężko pracuje nad tym, aby ostatecznie ustawa przybrała raczej kształt książki życzeń niż kagańca na szalonych bankierów.

Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.

Komentarze Czytelników (7)

Skomentuj artykuł

Zgłoś Odpowiedz

GURU

14:27 [16.03.2010]

CZEGO ŚIE BOJĄ BANKI ....PYTANIE POWINNO BRZMIEĆ CZEGO ŚIE BOJI GOLDMAN ZACHS...........I SPÓLKA.BRAK KASY TO BRAK MOZLIWOŚĆI I TO CO NAPEDZAŁO GIEŁDY.POLACY ŃIE GĘSI I SWUJ ROZUM MAJĄ.W TYM ROKU NOWE MINIMA BĘDĄ NA GIEŁDACH ,KRACH NA UKRAINIE I ZAŁAMANIE DOLARA W 2 KWARTALE 2010 ROKU...JANUSZ27-80@TLEN.PL

Zgłoś Odpowiedz

Gracz mały

14:34 [16.03.2010]

Bioton; panowie; Bioton;

Zgłoś Odpowiedz

Gość

14:36 [16.03.2010]

Bierz i pakuj do wora, masz do zebrania tylko 5 miliardów akcji, a jak zabraknie Rysiu dodrukuje.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

15:21 [16.03.2010]

Nie ma mowy żeby bioton zacząl rosnąc bo ma za dużo akcji. To wydmuszka i ubieranie leszczy.

Zgłoś Odpowiedz

Daniello

15:44 [16.03.2010]

Chyba cie mały graczu albo malutki pogieło!!! bioton to ścierwo i śmieć .maly gracz chyba dopiero zaczyna grac bo widac że nie wie o co chodzi na giełdzie.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

15:57 [16.03.2010]

2,50zł na miedzi to 2 i półmiesięczny zysk tej spółki . I to na jednej sesji. Brawo.

Zgłoś Odpowiedz

Gość

16:27 [16.03.2010]

-guru-krach jednodniowy i winda do góry.a że ci jeszcze nikt trójzębem nie dołożył to dziw.ty to już wieszczysz od 12 m-cy.gamoniu.

Skomentuj