Dlaczego rynki tak gwałtownie falują?
Zbigniew Papiński | Poniedziałek [16.08.2010, 13:50]
10 komentarzy / Skomentuj
Fot. stock.xchng
Mohamed El-Erian jest prezesem największego na świecie funduszu obligacji PIMCO. Wcześniej między innymi z sukcesami zarządzał funduszem emerytalnym Harvardu. W styczniu tego roku fundusz PIMCO triumfalnie ogłosił przekroczenie bariery 1 biliona dolarów aktywów. Dla porównania wszystkie polskie fundusze inwestycyjne łącznie zarządzały środkami o wartości niespełna 35 mld dolarów (dane na koniec lipca za Analizy Online).
Nic dziwnego, że z taką uwagą słucha się opinii człowieka, którego decyzje bezpośrednio wpływają na rynki i dlatego szerokim echem odbił się jego gościnny wpis na blogu dziennika „Financial Times” Alphaville opublikowany w ubiegłym tygodniu. El-Erian zastanawia się w nim dlaczego rynki stały się tak zmienne w ostatnim czasie?
Wystarczy przypomnieć sobie dynamiczne wzrosty giełd w lipcu, a potem gwałtowną wyprzedaż akcji w minioną środę na rynku amerykańskim połączoną z frenetycznymi zakupami długoterminowych obligacji wynoszącymi ich kursy do nienotowanych od lat wartości. Szef PIMCO dostrzega tu trzy zasadnicze czynniki:
1. Ten jest oczywisty dla wszystkich – spowolnienie gospodarcze. Mówił o nim zarówno Ben Bernanke ostrzegając przed „niezwykle niepewnymi” perspektywami na przyszłość, jak też analitycy z wielkich banków inwestycyjnych po kolei tnący swoje prognozy dynamiki amerykańskiego PKB w drugim półroczu. Przykładowo bank inwestycyjny Goldman Sachs zmniejszył szacunki dotyczące IV kwartału z +3 do +2,25%.
2. Zmiana rozkładu prawdopodobieństwa. Zwykle możemy zakładać, że zdarzenia następują mniej więcej zgodnie z rozkładem prawdopodobieństwa przedstawionym na wykresie w kształcie dzwonu. Tymczasem niepewna sytuacja ekonomiczna sprawia, że tak zwane ogony gwałtownie pogrubiają się. Inaczej mówiąc wydarzenia o niskim prawdopodobieństwie pojawiają się znacznie częściej niż powinny w teorii i na dodatek rynki „przereagowują” napływające na bieżąco nowe dane i wiadomości. Zresztą ten fenomen znany jest od lat na rynkach finansowych.
3. Wzrost zagrożenia drugim dnem recesji i deflacją. Deflacja jest fatalnym zjawiskiem dla całej gospodarki, z którego bardzo ciężko się wygrzebać nawet przez długie lata –spójrzmy na Japonię. Nawet niewielkie zwiększenie się prawdopodobieństwa jej pojawienia się powoduje zwiększoną nerwowość rynków.
El –Erian ocenia realne szanse wystąpienia deflacji jako stosunkowo niewielkie, powiedzmy rzędu 25%, ale na koniec listu pyta dość retorycznie: czy dałbyś się podwieźć kierowcy, w którego przypadku istnieje prawdopodobieństwo jak jeden do czterech, że rozbije się w poważnym wypadku?
Komentarze Czytelników (10)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:32 [16.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
14:48 [16.08.2010]
--------------------------------------------
----
http://szkola-finans(…)w.pl/
Zgłoś Odpowiedz
Luterianin
14:50 [16.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
15:28 [16.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
zmeczona
10:54 [19.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
17:08 [19.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
10:26 [20.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:34 [20.08.2010]
jezeli chcesz lokaty, to tylko antybelki i w sumie w noble banku. mozna zakladac przez neta. poki co, to nikt chyba lepszego oprocentowania nie oferuje w tym przedziale, ale warto jeszszce ranking lokat sprawdzic
Zgłoś Odpowiedz
Gość
16:36 [20.08.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Mofinka
22:07 [22.08.2010]