Opinia Czytelnika: Ameryka wzmacnia fundamenty
Krzysztof Wańczyk | Środa [15.12.2010, 10:10]
5 komentarzy / Skomentuj
Fed dalej skupuje obligacje.
Amerykański dolar wzmocnił się wczoraj po południu w stosunku do euro, po tym, jak Moody's Investors Service powiedział, że umieścił rating Hiszpanii na liście obserwacyjnej z możliwością jego obniżenia. Agencja ratingowa ze względu na duże finansowanie potrzeb w 2011 r., jak również potencjalny wzrost publicznego zadłużenia, może spowodować, że koszty rekapitalizacji banków mogą okazać się wyższe, niż oczekiwano dotychczas. W związku tym euro straciło na wartości. Natomiast dolar dostał wsparcie w postaci optymistycznych danych na temat sprzedaży detalicznej oraz decyzji Rezerwy Federalnej pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie, co było zgodnie z oczekiwaniami. Fed dalej kontynuuje swoją politykę zakupu amerykańskich obligacji skarbowych i utrzymywanie krótkoterminowych stóp procentowych w pobliżu zera, co ma wesprzeć wzrost gospodarczy.
Jednakże, rajd dolara jest skromny biorąc pod uwagę dobrą nowinę. Z kolei plan cięć podatkowych prezydenta Baracka Obamy spowodował, że inwestorzy wciąż obawiają się o wpływ, jaki może ona wywrzeć na stan finansów USA. Agencja ratingowa Moody's Investors Service ostrzegła niedawno, że jeśli pakiet jest przekazywany w jego obecnej formie, perspektywa ratingu dla amerykańskiego rządu może być obniżona do negatywnej ze stabilnej w ciągu najbliższych 2 lat.
Sytuacja techniczna na rynku EUR/USD w ostatnich sesjach ulega dużej zmianie. Obecnie kurs pary walutowej dotarł do ważnego poziomu wsparcia na wysokości 1,3285, dlatego w najbliższych godzinach handlu prawdopodobny jest wzrost kursu. Maksymalny zasięg wzrostu kursu może sięgnąć do 1,3500. Jeżeli wsparcie – 1,3280 zostanie przełamane, spadek może być kontynuowany, aż do 1,3175. Podobny rozwój wydarzeń może wystąpić w przypadku pary GBP/USD. Niewielka korekta może mieć miejsce w dzisiejszej sesji. Maksymalny zasięg wzrostu może sięgnąć do 1,5860. Mocniejszy, niż zakładano wzrost wydatków konsumpcyjnych i brak jakichkolwiek większych niespodzianek z Rezerwy Federalnej przyczyniła się do aprecjacji dolara wobec japońskiego jena. Obecnie kurs pary walutowej szybuje w górę, dlatego należy spodziewać się dalszych wzrostów do 84,30.
Również na rynku USD/PLN spodziewana jest umocnienie „zielonego”, co oznaczałoby, że w najbliższych godzinach handlu do akcji mogą wkroczyć byki i wywindować notowania pary walutowej do 3,0100. Także w przypadku pary EUR/PLN kurs sięgnął dna, czyli poziom 3,9700, będący minimum z grudnia, co może być pretekstem dla byków. W rezultacie możliwy jest wzrost notowań w dłuższym horyzoncie czasowym do 4,0170.
Autor: Krzysztof Wańczyk
http://www.krzysztofwanczyk.bblog.pl
Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.
Komentarze Czytelników (5)
Zgłoś Odpowiedz
Gość
11:10 [15.12.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Grześ nad gówne.gdzieś:-)
11:37 [15.12.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Gość
12:17 [15.12.2010]
ja chce siusiu
Zgłoś Odpowiedz
Gość
13:01 [15.12.2010]
Zgłoś Odpowiedz
Grześ nad gówne.gdzieś:-)
15:00 [15.12.2010]
Moze w koncu wybuchnie jakas rewolucja !