• WIG +0,5%
  • WIG20 +1,31%
  • mWIG40 +0,37%
  • sWIG80 +0,14%
  • FW20 +1,1%
  • NewConnect -0,07%
  • DJI +0,47%
  • NASDAQ -0,79%
  • S&P500 -0,7%
  • NIKKEI225 -0,33%
  • FTSE -0,36%
  • DAX +0,06%
  • DJI Futures +0,2%
  • Ropa Crude +2,11%
  • Ropa Brent +1,14%
  • Złoto +0,39%
  • Srebro -1,16%
  • Miedź +0,84%

Pokaż wszystkie

Opinia Czytelnika: Ameryka wzmacnia fundamenty

Krzysztof Wańczyk | Środa [15.12.2010, 10:10]

5 komentarzy / Skomentuj

Fed dalej skupuje obligacje.

Amerykański dolar wzmocnił się wczoraj po południu w stosunku do euro, po tym, jak Moody's Investors Service powiedział, że umieścił rating Hiszpanii na liście obserwacyjnej z możliwością jego obniżenia. Agencja ratingowa ze względu na duże finansowanie potrzeb w 2011 r., jak również potencjalny wzrost publicznego zadłużenia, może spowodować, że koszty rekapitalizacji banków mogą okazać się wyższe, niż oczekiwano dotychczas. W związku tym euro straciło na wartości. Natomiast dolar dostał wsparcie w postaci optymistycznych danych na temat sprzedaży detalicznej oraz decyzji Rezerwy Federalnej pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie, co było zgodnie z oczekiwaniami. Fed dalej kontynuuje swoją politykę zakupu amerykańskich obligacji skarbowych i utrzymywanie krótkoterminowych stóp procentowych w pobliżu zera, co ma wesprzeć wzrost gospodarczy.

Jednakże, rajd dolara jest skromny biorąc pod uwagę dobrą nowinę. Z kolei plan cięć podatkowych prezydenta Baracka Obamy spowodował, że inwestorzy wciąż obawiają się o wpływ, jaki może ona wywrzeć na stan finansów USA. Agencja ratingowa Moody's Investors Service ostrzegła niedawno, że jeśli pakiet jest przekazywany w jego obecnej formie, perspektywa ratingu dla amerykańskiego rządu może być obniżona do negatywnej ze stabilnej w ciągu najbliższych 2 lat.

Sytuacja techniczna na rynku EUR/USD w ostatnich sesjach ulega dużej zmianie. Obecnie kurs pary walutowej dotarł do ważnego poziomu wsparcia na wysokości 1,3285, dlatego w najbliższych godzinach handlu prawdopodobny jest wzrost kursu. Maksymalny zasięg wzrostu kursu może sięgnąć do 1,3500. Jeżeli wsparcie – 1,3280 zostanie przełamane, spadek może być kontynuowany, aż do 1,3175. Podobny rozwój wydarzeń może wystąpić w przypadku pary GBP/USD. Niewielka korekta może mieć miejsce w dzisiejszej sesji. Maksymalny zasięg wzrostu może sięgnąć do 1,5860. Mocniejszy, niż zakładano wzrost wydatków konsumpcyjnych i brak jakichkolwiek większych niespodzianek z Rezerwy Federalnej przyczyniła się do aprecjacji dolara wobec japońskiego jena. Obecnie kurs pary walutowej szybuje w górę, dlatego należy spodziewać się dalszych wzrostów do 84,30.

Również na rynku USD/PLN spodziewana jest umocnienie „zielonego”, co oznaczałoby, że w najbliższych godzinach handlu do akcji mogą wkroczyć byki i wywindować notowania pary walutowej do 3,0100. Także w przypadku pary EUR/PLN kurs sięgnął dna, czyli poziom 3,9700, będący minimum z grudnia, co może być pretekstem dla byków. W rezultacie możliwy jest wzrost notowań w dłuższym horyzoncie czasowym do 4,0170.

Autor: Krzysztof Wańczyk
http://www.krzysztofwanczyk.bblog.pl

Treści przedstawione w artykule są prywatnymi opiniami autora i nie stanowią rekomendacji inwestycyjnych w rozumieniu Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 roku w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych ich emitentów lub wystawców (Dz. U. z 2005 roku, Nr 206, poz. 1715). Autor nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie niniejszego artykułu, ani za szkody poniesione w wyniku decyzji inwestycyjnych podjętych na podstawie niniejszego artykułu.

Komentarze Czytelników (5)

Zgłoś Odpowiedz

Gość

11:10 [15.12.2010]

drukują, a rośnie - cyrk

Zgłoś Odpowiedz

Grześ nad gówne.gdzieś:-)

11:37 [15.12.2010]

Ludziska nie jestem ekonomista ale drukowanie bez umiaru dolarkow do niczego dobrego swiat nie doprowadzi. Kryzys przez bangsterow z EED-u dalej bedzie sie poglebial i to bardzo. Potem nastapi chaos bangsterzy uzasadniaja go, ze "zwyklym obywatela UE nie chce sie pracowac" (tak jak to ma miejsce w Grecji). Poniewaz wladze UE nie beda w stanie sobie poradzic z kryzysem powolaja Rzad Swiatowy na czele z tymi samymi bangsterami z FED-u co kryzys wywolali. Jesli nie wierzysz albo masz co do tego watpliwosci zobacz filmy niecenzurowane na "YouTube.pl" pt.: "Ameryka od demokracji do faszyzmu"; "Dlug"; "Wojna prosta sprawa"; "Wezwanie do przebudzenia"; "Endgame". Naprawde warto poki jest to jeszcze legalne !!!

Zgłoś Odpowiedz

Gość

12:17 [15.12.2010]

jusiu
ja chce siusiu

Zgłoś Odpowiedz

Gość

13:01 [15.12.2010]

Kolego Grześ.A ty myślisz ,że skad unia bierze te miliardy euro na ratowanie .Też drukuje .Tylko może trochę mniej jak amerykanie.

Zgłoś Odpowiedz

Grześ nad gówne.gdzieś:-)

15:00 [15.12.2010]

Juz mamy rozruchy w Grecji, Paryzu, Londynie i w Irlandii a gdzie Polacy ? Ktos w koncu musi pracowac na tym zachodzie ;-) ?
Moze w koncu wybuchnie jakas rewolucja !