• WIG +0,4%
  • WIG20 +0,44%
  • mWIG40 +0,09%
  • sWIG80 -0,63%
  • FW20 +0,59%
  • NewConnect -0,93%
  • DJI +0,04%
  • NASDAQ -0,09%
  • S&P500 +0,2%
  • NIKKEI225 -3,08%
  • FTSE -0,36%
  • DAX +0,06%
  • DJI Futures +0,2%
  • Ropa Crude -0,46%
  • Ropa Brent +0,12%
  • Złoto +1,05%
  • Srebro +1,75%
  • Miedź +0,49%

Pokaż wszystkie

Baltic Dry Index sygnalizuje dno!?

Zbigniew Papiński | Środa [07.01.2009, 14:00]

14 komentarzy / Skomentuj

Fot. stock.xchng
Co to za wskaźnik?

Od dna na 1470,85 punktów indeks WIG20 urósł już ponad 400 punktów, podążając za odbiciem na zagranicznych parkietach – przykładowo Dow Jones wczoraj zamknął się ponad barierą 9000 punktów i znalazł się 19% wyżej od dołka z 20 listopada. Wiadomo, że nawet w bessie ceny nie będą spadać pionowo w dół (choć październik wskazuje, że czasem tak to wygląda). Korekta należy się nam jak najbardziej i wiele osób już po dwóch udanych sesjach widzi WIG20 wysoko powyżej 2000 punktów, ale pytanie o fundamentalny charakter tej zwyżki wciąż jest aktualne. Czy przerodzi się w solidniejszy ruch, za którym podążą potem gospodarki wydobywając się z niedawno rozpoczętej recesji? To pytanie z rodzaju tych za milion dolarów, bo mówimy o dłuższym horyzoncie, w którym zarabia się prawdziwe pieniądze.

Do pomocniczych wskaźników oceniających koniunkturę gospodarczą należy the Baltic Dry Index. Wbrew pozorom nie ma on nic wspólnego z wysychaniem Bałtyku, ale z zupełnie czymś innym. Usytuowana w Londynie the Baltic Exchange codziennie oblicza wartość indeksu BDI mierzącego bieżącą cenę transportu morskiego surowców na podstawie danych z różnych szlaków przewozowych, na przykład transportu rudy żelaza z San Francisco do Hongkongu czy ryżu z Bangkoku do Tokio. Indeks jest publikowany codziennie i dostępny bezpłatnie w popularnych serwisach ekonomicznych jak na przykład na stronie internetowej czy w telewizji Bloomberg. Dlaczego jest on ważny i obserwowany przez inwestorów czy ekonomistów?

Wskaźnik dobrze ocenia nie tylko bieżącą koniunkturę, ale co ważniejsze służy do prognozowania przyszłości, ponieważ producenci czy importerzy muszą z dużym wyprzedzeniem planować dostawy. Wysłanie frachtowca z ładunkiem jest skomplikowanym procesem i skompletowanie całości nie zajmuje dzień czy dwa (czasem nawet dwa lata). Poza tym statki przewożą konkretne towary jak ziarna zbóż czy węgiel i dane ich dotyczące są ważniejsze niż wskaźniki nastrojów konsumentów czy często szacunkowe inne dane (przykładowo kwartalny PKB w USA był wielokrotnie zmieniany po kilku miesiącach).

21 maja 2008 roku BDI osiągnął swoje maksimum wszechczasów docierając do 11 793 punktów. Zauważmy, że szczyt wyprzedził o kilka miesięcy sygnały o recesji w gospodarce. Od tamtej pory zaczęły się spektakularne spadki, które sięgnęły aż 94% i 5 grudnia wynosił on zaledwie 663 pkt, najmniej od 1986 roku. Tym samym koszt wysyłki statku niebezpiecznie zbliżył się do progu opłacalności. W końcu trzeba zapłacić załodze, ponieść koszty paliwa, ubezpieczenia i eksploatacji frachtowca. Co gorsza, trudniej teraz dostać kredyt z banku z powodu wciąż trwających problemów z płynnością na rynku. Zaufanie jeszcze nie wróciło, a banki nadal niechętnie angażują się w akredytywy powszechnie używane w rozliczeniach.

Atmosfera nie wygląda za ciekawie, jednak w końcu rozbłysnął promyk nadziei. Indeks przestał spadać, a wręcz zaczął delikatnie rosnąć. Aktualna jego wartość wynosi 775 punktów, czyli blisko 17% wyżej od dna. Ciekawa zbieżność ze wzrostem indeksów amerykańskich akcji (niemal identyczna skala odbicia). Trzeba jednak zauważyć, że baza była tu zdecydowanie niższa. BDI na pewno nie nadaje się jako narzędzie do krótkoterminowych spekulacji giełdowych, lecz jego użyteczność do długoterminowych trendów wydaje się całkiem spora. Poza tym może on teraz wskazywać na odwrócenie trendu na rynkach surowcowych – widzimy już drożejącą ropę naftową czy miedź. Warto się nad tym zastanowić czy tu nie będzie okazji do zarobku w najbliższych tygodniach.

Znajdujemy coraz więcej metod i wskaźników do badania rynków, ale inwestor powinien pamiętać, że dla niego jedynym kryterium przydatności powinien być zysk. Jeśli nawet nasza stopa zwrotu wzrośnie tylko o 1-2% rocznie dzięki posługiwaniu się pomocniczo the Baltic Dry Index, to już opłaca się na bieżąco obserwować ten wskaźnik.

Komentarze Czytelników (14)

Zgłoś Odpowiedz

GURU

15:00 [07.01.2009]

DŻIEKUJE ZA TAKI DŻIEŃ-KABARETOWY...MYŚLIĆIE ŻE LUDŻI OSZUKAĆIE...PRZEPRASZAM ZA DUŻE DOŚWIADCZEŃIE, MOŻEĆIE CO NAJWYZEJ BUTY MI NOŚIĆ DO PREDPOKOJU...ALE KOCHAM WAS ZA T.Ą ADRENALINKE....JANUSZ27-80@TLEN.PL

Zgłoś Odpowiedz

GURU

15:06 [07.01.2009]

PRZEĆIEZ WCZORAJ PISAŁEM MA BYĆ DŻIŚ KOREKTA-ZYĆIE JEST PIEKNE....KĄTO PECZNIEJE GURU SIE ŚMIEJE...JANUSZ27-80@TLEN.PL

Zgłoś Odpowiedz

Gość

15:07 [07.01.2009]

Sie ma góró. Dobże piszerz..

Zgłoś Odpowiedz

Teść

15:12 [07.01.2009]

A co tam w Krakowie sie smieje?

Zgłoś Odpowiedz

Gość

16:15 [07.01.2009]

To wazny wskaznik i wspominalem juz o nim dosc dawno temu.Pozwala nam na szersze spojrzenie .

Zgłoś Odpowiedz

Gość

18:12 [07.01.2009]

Janusz27 ! idź stąd precz chwalipięto !!!

Zgłoś Odpowiedz

Michał

18:36 [07.01.2009]

Chyba jesteśmy z rok za anlitykami z USA z naszymi przemyśleniami... Rok temu analitycy w USA pisali, że BDI dobrze obrazuje fundamenty gospodarki światowej i "ogromne ssanie z rynków rozwijających się". Według nich w całym szumie informacyjnym i boomie na surowce to właśnie BDI potwierdzał, że to nie bańka tylko czynniki fundamentalne kształtują ceny surowców. Okazało się zupełnie inaczej, że BDI jest tak samo podatny na spekulacje, jak wszystki inne indeksy giełdowe. Jak można mieć zaufanie do czegoś czego cena może w mniej niż pół roku spaść o 94%...

Zgłoś Odpowiedz

Gość

20:07 [07.01.2009]

GURU

PRZEĆIEZ WCZORAJ PISAŁEM MA BYĆ DŻIŚ KOREKTA-ZYĆIE JEST PIEKNE....KĄTO PECZNIEJE GURU SIE ŚMIEJE...JANUSZ27-80@TLEN.PL


Jakie "KĄTO" ??? Co to jest ???? Skąd ty człowieku jesteś ? Z Mozambiku ???

Zgłoś Odpowiedz

GURU

20:10 [07.01.2009]

JUTRO GIEŁDA SPAŚĆ ALBO URÓŚĆ. GURU ŚIĘ CIESZYĆ. ŻYCIE BYĆ PIĘKNE A GURU BYĆ MONDRY. MONDRZEJSZY NIŻ WSZYSTKIE CZŁOWIEKI NA KÓLI ZIEMSKIEJ.

Zgłoś Odpowiedz

GURU

21:04 [07.01.2009]

JESTEM SKROMNYM FACETEM .CZY DŻIS ŃIE ZOSTAŁY ZANEGOWANE CZASEM OSTATNIE WZROSTY W AMERYCE .CZY MOŻE ŚIE MYLE..JANUSZ27-80@!TLEN.PL

Zgłoś Odpowiedz

Gość

21:15 [07.01.2009]

GURU

JESTEM SKROMNYM FACETEM .CZY DŻIS ŃIE ZOSTAŁY ZANEGOWANE CZASEM OSTATNIE WZROSTY W AMERYCE .CZY MOŻE ŚIE MYLE..JANUSZ27-80@!TLEN.PL


Ty się mylisz ? Ty się nigdy nie mylisz. Ty tylko masz bardzo krótką pamięć. Nie sięga nawet 20 grudnia.

Zgłoś Odpowiedz

bigi

22:57 [07.01.2009]

GURU

PRZEĆIEZ WCZORAJ PISAŁEM MA BYĆ DŻIŚ KOREKTA-ZYĆIE JEST PIEKNE....KĄTO PECZNIEJE GURU SIE ŚMIEJE...JANUSZ27-80@TLEN.PL



jeśli ktoś ciągle przepowiada spadek w końcu trafi ;) 1,7% na WIG20 to chyba jeszcze nie jest wodospad ;P
Równie dobrze swoje analizy można oprzeć na rzucie monetą ;) Takim guru to każdy może być

Zgłoś Odpowiedz

Gość

07:32 [08.01.2009]

Gość

GURU

PRZEĆIEZ WCZORAJ PISAŁEM MA BYĆ DŻIŚ KOREKTA-ZYĆIE JEST PIEKNE....KĄTO PECZNIEJE GURU SIE ŚMIEJE...JANUSZ27-80@TLEN.PL


Jakie "KĄTO" ??? Co to jest ???? Skąd ty człowieku jesteś ? Z Mozambiku ???

To jest "scum" z Nigerii z translatorem przekładającym na j. polskawy :)

Zgłoś Odpowiedz

sand

23:17 [03.05.2009]

GURU

PRZEĆIEZ WCZORAJ PISAŁEM MA BYĆ DŻIŚ KOREKTA-ZYĆIE JEST PIEKNE....KĄTO PECZNIEJE GURU SIE ŚMIEJE...JANUSZ27-80@TLEN.PL

pisze sie konto ciulu